Archiwum
stat4u
Miasto Wyszków i okolice, przyroda, fotografie, różności.
Kategorie: Wszystkie | FOTO | Miasto | Przyroda | Różności
RSS
poniedziałek, 28 września 2015

 

W nocy był księżyc. Wcześniej sprawdziłem jak wrzosom i mącznicy służy długa susza. Chyba nie służy.  Ale jeszcze bardziej nie służą motocykliści rozjeżdżający wydmy. Po likwidacji nielegalnej kopalni piasku, pozostało wiele nieporośniętych roślinnością powierzchni. Teraz, jest takich powierzchni wielokrotnie więcej. Winę za to ponoszą zwolennicy jazdy terenowej na wysokich obrotach.

Dowiadywałem się, czy przypadkiem nie czynią tego zawodnicy wyszkowskich zrzeszeń motorowych. Chyba to nie oni. Ale okazuje się, że w okolicznych wioskach jest wielu młodych właścicieli quadów. Ci to muszą się gdzieś wyszaleć i nie szkoda im pojazdów skutecznie niszczonych przez piasek.

Widać ci wesołkowie nie chcą nauczyć się czegoś ani na lekcjach przyrody ani na lekcjach fizyki.

Szkoda!

.

.

.

.

.

.

.

.

Przed godz.3. z księżycem w pełni zaczęły dziać się takie cuda. Wraz ze wschodem słońca ciekawe zjawisko przeminęło.

Ile to przepowiedni i wróżb mogły ogłosić jakieś tam szeptunki i inne wiedźmy.

.

.

.

.

.

.

.

.

wtorek, 22 września 2015

 

.

 

W trakcie wczorajszego występu padły słowa pretensji i zachęty do radio i telewizji. Niechże  zaczną nadawać taką muzykę jaką tu grywamy. Ale były brawa!

Po chwilowych nieporozumieniach co do sprawności sprzętu nagłośniającego, granie było "przedniej marki".

Okazało się też, że Marian Opania to prawie wyszkowiak. Pradziadek pochowany na Nadgórzu najlepiej tego dowodzi. Ale dowiedział się o tym  dopiero wtedy, kiedy tutaj zawitał.

.

.

.

.

 

.

.

.

.

.

.

.

.

niedziela, 20 września 2015

Dzień po koncercie, obrazy, stemple, kaligrafia.

.

.

.

..

.

.

.

/

.

.

.

.

sobota, 19 września 2015

Koniecznie trzeba śledzić informacje co dzieje się w naszej bibliotece.

Tym razem jest okazja usłyszeć granie egzotycznej muzyki na bardzo oryginalnym instrumencie, napić się prawdziwej chińskiej herbaty parzonej przez mistrzynię  tej specjalności. Mistrz Bei Baozhong pokazał bardzo wiele swoich dzieł, pokazał jak wykonuje się stemple do znakowania autorstwa dzieł malarskich, jak trudną jest sztuka chińskiej kaligrafii.

Na zakładce Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Wyszkowie w tym  blogu, można zapoznać się z notką biograficzną naszego gości.

http://www.biblioteka.org.pl/pliki/aktualnosci/2015/Bei%20Baozhong%20plakat.jpg

.

Atmosferę tego spotkania próbowałem pokazać na kilku zdjęciach.

 

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Idę ulicą w Wyszkowie. Widzę – wisi baner. Patrzę a to PIS szykuje się do wyborów. Tylko jakich? „DAMY RADĘ”. Wytężyłem rozum - i wiem na pewno. To wybory do samorządów! Ale ja nie chcę żeby partia – nawet PIS dawała nam Radę. Radę Miejską to sobie wybierzemy sami!



piątek, 11 września 2015

Trwa wielka wędrówka ludzi z Syrii i innych miejsc tego regionu. Cała Europa musi zająć jakieś stanowisko do tego zjawiska. Polacy też mają do wykonania takie zadanie. W Polsce – mimo, że nie dotarł tu jeszcze żaden uciekinier – jest już wielka awantura. Przyjąć, nie przyjąć, zachęcić do pozostania tu czy odgrodzić się murem.

Chciałbym zachęcić – wszystkich – do popatrzenia jak ci ludzie wędrują, w jakich warunkach, ile tam małych dzieci, rodziców. Jak się przemieszczają, gdzie jedzą i gdzie śpią.

Polakom chcę przypomnieć, że miliony nas wędrowało ze wschodu na Ziemie Odzyskane. W jakich warunkach? Proszę popatrzeć i poczytać.

Bez nazwy 1

Stacja kolejowa w Ligocie w Katowicach. W „Karcie" nr 47 z 2005 r. opublikowano  kilka zdjęć z tej stacji kolejowej, z tamtego czasu.

Ja, w 1945 r. też tam tak mieszkałem.

 Magdalena Grzebałkowska w reportażach „1945.Wojna i pokój” , wyd. AGORA 2015 r. tak pisze o tamtych czasach.

PUR przyjął zasadę, że ludność z północy Kresów miała trafić równoleżnikowo na Warmię, Mazury, Pomorze i do Poznańskiego. Wołyniacy i mieszkańcy Galicji Wschodniej na Górny i Dolny Śląsk oraz ziemię lubuską. W rzeczywistości przesiedleńców wożono całymi tygodniami po kraju, zrzucając ich tam, gdzie były wolne miejsca. Najczęściej jednak miejsc wolnych od razu nie było. Osadnikom w najlepszym wypadku pozostawało zamieszkać z Niemcami w ich gospodarstwach lub koczować tygodniami w okolicach dworców. W lipcu 1945 roku na dworcu opolskim żyły tysiące bezdomnych repatriantów. W koszmarnych warunkach, bez wody, jedzenia, lekarstw. Chorowali, umierali i rodzili się. „Życie Warszawy” podawało: „Zatrzymano, na skutek braku możliwości transportowych: w Opolu 20 tysięcy, w Koźlu 10 tysięcy przesiedleńców. Trzydzieści tysięcy ludzi biwakuje od sześciu, siedmiu tygodni wzdłuż torów kolejowych, na przestrzeni kilku kilometrów - pod gołym niebem, cierpiąc głód i poniewierkę. Trzydzieści tysięcy ludzi! Toż to zaludnienie przeciętnego miasta prowincjonalnego! Są wśród nich dzieci, jest żywy inwentarz, już gdzieniegdzie, jak ostrzegawczy sygnał, pojawiły się wypadki chorób zakaźnych […] Wobec tych zatorów PUR stanął zupełnie bezradny”

 

Zatem, czy ta i tamta wędrówka wynikała z nieodpartej potrzeby wędrowania „za chlebem”, czy z przymusu ratującego życie?

 

Wyborcy – jest temat do przemyślenia!



czwartek, 10 września 2015

Wczoraj w Galerii PeKaP w Wyszkowie mieliśmy okazję uczestniczyć w wernisażu fotografii Roberta Dominowskiego.

.

Z racji uznanego poziomu wykonywanych fotografii przyrody, autor wystawy jest członkiem Związku Polskich Fotografików Przyrodniczych.

Przedstawione na wystawie fotografie, z egzotycznych dla nas Chin, Wietnamu, Kambodży, pokazują tamtejszą, dającą się zaobserwować z poziomu ulicy azjatycką rzeczywistość.

 Wśród pokazanych zdjęć dominują portrety, jest wiele scen ulicznych, pokazana jest praca szewca, fryzjera, kobiety produkującej miniaturki słynnej terakotowej armii czy zdobiącej chińskie wazony.

 Ogromne wrażenie robi zdjęcie zespołu muzycznego grającego na ludowych instrumentach, tylko, że są to inwalidzi pozbawieni nóg. Skutki kambodżańskich awantur politycznych tak objawiają się po wielu latach.

 Pokazane na wystawie zdjęcia należy koniecznie zobaczyć. Galerię PeKaP można odwiedzać w niedziele od godz. 15 do 17.30

 

A na wernisażu było tak.



.

.

.

.

.

.

.

.

 



wtorek, 08 września 2015

Te wszystkie budynki znam od dawna. Wielu z nich nawet wojna nie zniszczyła.

Trochę wysiłku i po odnowieniu ulice zrobiły się weselsze. A jak dodać do tego nowe budynki ZUS, filharmonii, czy ciekawie odnowionej biblioteki, to w Opolu – jest fajnie.

 (Po Opolu wędrowałem w lipcu tego roku)

 

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

 

 



sobota, 05 września 2015

W tym roku bardzo późno zakwitły. Dzisiaj tak się prezentowały. Ładne są!

Nawet pamiątkowe rodzinne zdjęcie można tu zrobić. I gdyby jeszcze motocykliści dali spokój tym wydmom i roślinom, byłoby dobrze.

P.S. Informacja dla rozjeżdżających wydmy motocyklistów.

Na tym terenie jeździcie po środowisku roślin chronionych. Taka robota może drogo kosztować! Ile? To jest zapisane w odpowiedniej ustawie.

Środowisko trzeba chronić!!!

.

.

.

.

.

.

.

.