Archiwum
stat4u
Miasto Wyszków i okolice, przyroda, fotografie, różności.
Kategorie: Wszystkie | FOTO | Miasto | Przyroda | Różności
RSS
poniedziałek, 30 czerwca 2008

Biedronka, Polo, Lidl, Stokrotka, Tesco, Społem, ... i wszystko mieści się w jednym Wyszkowie.

Przed 50 laty w Niemczech narzekano, że „już tyle tu tych domów towarowych, a na szpital ciągle brak pieniędzy". To prawie jak obecnie w Wyszkowie.

 Dzisiaj ruszył sklep TESCO. Aż miło popatrzeć jak czysto się zrobiło na terenie zaniedbanym przez wszystkich dotychczas rządzących naszym miastem.

To może kiedyś radnym podobał się taki bałagan, skoro tak mocno protestowali przeciw budowie TESCO. Może trzeba niektórych z nich ukarać obowiązkiem patrzenia na ładne otoczenie sklepu.

 Pecha ma tylko Biedronka. Ulicą Serocką do sklepu nie można dojechać. Taki tu ruch ciężarówek omijających Warszawę. Ale władza zrobiła wszystko co można. Miała kilka spotkań z „kimś tam w Warszawie", nasza lokalna prasa napisała o tym i nic więcej nie da się zrobić.

 To po diabła taka władza?

P1100428

.

P1100387

.

P1100419

.

P1100422

.

P1100450

.

P1100457

.

P1100413

.

P1100414

.

P1100415

.

P1100436

.

P1100437

.

 

20:47, wieslawcz , Miasto
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 czerwca 2008

Most już wisi nad rzeką. Oprzyrządowanie technologiczne zdemontowane, ciężkiego sprzętu budowlanego coraz mniej i tylko „ochroniarze" mają pretensje, że ktoś ma ochotę zobaczyć z bliska Bug.

Most jest interesujący dla lubiących fotografować architekturę i „szaleć' krótkimi obiektywami. Oj - niejedno cudo zobaczymy.

Dziś kilka zdjęć z miejsca, z którego wcześniej oglądałem kolejne fazy budowy mostu. Na szczęście, mimo budowy takiego „kolosa" widoki na łąki, las i wodę nie zmieniły się.

P1100362

.

P1100356a

.

P1100357

.

P1100357a

.

P1100363

.

P1100365

.

P1100369

.

P1100377

.

P1100381

piątek, 27 czerwca 2008

Zgodnie z przewidywaniem, na węźle obwodnicy Wyszkowa w Lucynowie jedziemy już docelową trasą, prowadzącą z obwodnicy do Wyszkowa.

Dziwnie będzie wyglądała perspektywa drogi prowadzącej z Wyszkowa do Lucynowa. Na końcu długiej perspektywy zobaczymy wysoką ścianę nasypu pod obwodnicę.

Dzisiaj już zrywają istniejącą tu jeszcze przedwojenną nawierzchnię. Tędy jeżdżono, nowoczesną szosą, z Warszawy z Wilna. To była solidna, betonowa jezdnia, zrobiona na wzór zachodnich autostrad. Gruba, betonowa płyta ze szczelinami dylatacyjnymi wypełnionymi lepikiem do dzisiaj bezawaryjnie służą podróżującym. Pod koniec lat 70-tych poszerzone jezdnię utwardzając pobocza i na wszytko to kładąc „dywanik asfaltowy".

Prawie wszędzie zmorą automobilistów są koleiny. Tych tutaj nie uświadczysz. Dobra, przedwojenna robota. Tylko strach jest jeździć skrajem szosy, w miejscach gdzie połamana i wyżłobiona kołami samochodów nawierzchnia, była kiedyś poboczem.

Kto jeszcze pamięta, a minęło już ponad 30 lat, charakterystyczny, perkusyjny rytm, kół wjeżdżających na dylatacyjne spoiny. Puk, puk, puk, ....

 Ciekaw jestem, czy obecnie budowana obwodnica wytrzyma choć 70 lat, tak jak nasza „warszawska szosa"?

 

P1100305

.

P1100309

.

P1100312

.

P1100318

.

P1100321

.

P1100323

wtorek, 24 czerwca 2008

W naszej wsi trwa wojna o miedzę. Szanowana we wsi rodzina procesuje się z sąsiadem, gospodarującym kiedyś na swoim, a teraz dzierżawiącym gospodarstwo. Awantura idzie o kawałek miedzy. Dziesiątki hektarów zostalo zaoranych, tylko kiedy jeszcze gospodarz także orał, pług zahaczył o miedzę, którą po jakiejś większej awanturze i podziale gospodarstwa ustalono.

 Nie wystarczył wyrok sądowy, że to nie sąsiad uszkodził miedzę. Potrzebni są eksperci dowodzący, że jednak miedza została ruszona, bo w tym czasie najęty robotnik rolny słyszał, że gospodarz mówił, że jedzie orać, i wielu wiedziało jak spotkał milicjanta. Pewnie gospodarz ugadywał - mówią - z milicjantem jak dobrać się do poszkodowanej szanowanej rodziny.

 Eksperci na całą wieś krzyczą, że gospodarz jednak zepsuł miedzę. Zbierają pozostałych mieszkańców wsi dla zapoznania ich z nowymi dokumentami, dotychczas nieznanymi. Jest nawet taki, że gospodarz podpisał milicjantowi jakiś papierek. Niektórzy mówią, że to była umowa o pracę na części etatu, inni że to był mandat za brak świateł w traktorze.

 Tymczasem, kawałkiem gruntu obok gruszy rosnącej na miedzy, obejmującego własność szanowanej rodziny i gospodarza był zainteresowany ktoś z miasta. Chciał tam postawić fabrykę rowerów. Zajęci sporem o miedzę obaj właściciele nie mieli czasu pogadać ze specem od rowerów.

 Spec od rowerów pojechał do sąsiedniej wsi i tam wybuduje taką fabrykę, a może nawet fabrykę motorowerów.

 

Za głośno zrobiło się w tej wsi. Jadę odpocząć w Tatry.

 

F1000003

.

F1000004

.

F1000016

.

F1010030

.

F1000007

.

F1000010

.

F1000024

.

F1030007

.

F1030009

.

F1030010

.

F1030011

.

F1030012

.

F1030017

.

F1030021

 

niedziela, 22 czerwca 2008

W ostatnim numerze „Nowego Wyszkowiaka" ukazała się informacja, której fragment cytuję.

Burmistrz Grzegorz Nowosielski, poseł PO Czesław Mroczek, Janusz Jastrzębski i Wojciech Pakieła - członkowie władz wyszkowskiej PO 6 czerwca odwiedzili ministra obrony narodowej Bogdana Klicha. Tematem spotkania było utworzenie w Wyszkowie muzeum wojny 1920 roku. Minister Klich zapewnił o poparciu inicjatywy, mógłby przyjąć patronat honorowy (kolejny). Na utworzenie muzeum potrzebne są duże pieniądze, powyżej miliona złotych. - Gorzej jest z pieniędzmi - relacjonuje burmistrz Nowosielski - których ministerstwo do 2010 roku na ten cel mieć nie będzie.

        Burmistrz przekazał ministrowi pismo, w którym przypomniał, że w Wyszkowie jest zabytkowa plebania, miejsce symboliczne, gdzie przed planowanym triumfalnym wjazdem do Warszawy zatrzymali się członkowie Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego Polski: Julian Marchlewski, Feliks Dzierżyński, Feliks Kohn. Poinformował, co w ostatnich latach zrobiono w Wyszkowie w celu udokumentowania i upamiętnienia wydarzeń sprzed 88 lat:

        Minister Klich zapewnił wyszkowian o poparciu inicjatywy, mógłby przyjąć patronat honorowy. Patronat honorowy nad realizacją tego przedsięwzięcia przyjęli już marszałek sejmu Bronisław Komorowski i wicemarszałek Stefan Niesiołowski oraz wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski. Minister widzi możliwość, żeby powstająca placówka była w krajowej sieci muzeów wojskowych, mogłaby być filią np. Muzeum Wojska Polskiego."

 Zaczyna się więc coś dziać wokół tej sprawy.

 W roku 1920 o naszym mieście pisały gazety w Europie, a pewnie i w Ameryce.

Ostatnio TIMES otworzył swoje archiwa w internecie. Można poczytać co drukowano od 1785 r. do 1985 r. (www.timesonline.co.uk).

 Wpisałem w wyszukiwarce Wyszkow i pokazało się kilka tekstów. W numerze The Times August 24, 1920 korespodent gazety z Warszawy, donosił pod nagłówkiem ROUDING UP RED RAIDERS. FIGHTING ON WARSAW FRONT. HOW POLAND WOULD BE RULED o sytuacji w Wyszkowie. Oczywiście mowa o „wizycie" nieproszonych gości w Wyszkowie. Znamy to z dokładniejszych opisów ks. Mieczkowskiego i Stefana Żeromskiego.

 Ale fakt, że tutaj skończyła się podróż na Zachód the Provisional Soviet Goverment of Poland w osobach the Comisars Dzerjinsky, Marchlewski, and Kon, był znaczącym dla spraw tamtego czasu.

 To trzeba przypomnieć światu.

 

10:28, wieslawcz , Miasto
Link Komentarze (1) »
piątek, 20 czerwca 2008

Brawo mieszkańcy Mostówki i okolic. Nie będzie wiało zapachami smoły, na mieszkańców i pobliskie wydmy lucynowkie z rosnącymi tam wrzosami i mącznicą lekarską.

 Instalacja produkcji mas bitumicznych pracuje w Wyszkowie, w dzielnicy przemysłowej, obok huty szkła, zakładu produkcji betonu Kombud, ciepłowni i zakładu TMW.

Instalacja wygląda imponująco i jest „fotogeniczna".

 Rozmawiałem ze znajomymi, pracującymi w pobliżu tej wytwórni. Twierdzą, że czynna już jakiś czas instalacja „nie śmierdzi".

Obecnie instalacja jest czyściutka, fabryczne malowanie „trzyma kolor na całej powierzchni". Może tak będzie do końca jej działania na naszym terenie. Oby.

 Będąc w pobliżu poczułem jednak charakterystyczny „zapaszek" świeżo budowanej czy naprawianej drogi. Może nie będzie on zbyt uciążliwy dla mieszkańców Wyszkowa.

 Ciekawe jak sprawnie i bez wielkiego rozgłosu, można wybudować taką, kontrowersyjną, jeśli idzie o uciążliwość dla środowiska i mieszkańców, instalację?

 Jakiś czas temu „plotkowano", że instalacja ma tu stanąć. I już pracuje!

P1100276

.

P1100267

.

P1100269

.

P1100270

.

P1100271

.

P1100274

16:52, wieslawcz , Miasto
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 czerwca 2008

Wreszcie coś się dzieje w infrastrukturze turystycznej w okolicach Wyszkowa. W Knurowcu, na stawach rybnych można wędkować. Zaprasza na łowienie dorodnych karpi właściciel stawów.

Jest i miejsce by coś przekąsić po trudnej walce ze złowionymi rybami.

 Przejeżdżając obok tych stawów (kierunek Białystok) należy uważać, bo często trafiają tu orły, które żywią się pływającymi tu rybami. Nisko lecący ptak jest tak wielki, że kierowca na pewno zwróci na niego uwagę. Wtedy z patrzeniem na drogę mogą być kłopoty.

 Warto chwilę zatrzymać się, popatrzeć na piękne łabędzie i umówić się na wędkowanie.

 P1100203

.

P1100207

.

P1100211

.

P1100214

.

P1100215

.

P1100216

poniedziałek, 16 czerwca 2008

Czy wiadomo urzędnikom i mieszkańcom Wyszkowa, że na terenie gminy Wyszków zlokalizowanych jest 5 obszarów Natura 2000. Jest to chyba jedyna taka gmina w Polsce.

Czy zamieszkujący te tereny, na stałe i „wczasowo" potrafią docenić takie środowisko? Chyba tak! Ale też chyba nie wszyscy!

 W ubiegłym tygodniu w Urzędzie Miejskim odbyło się posiedzenie komisji urbanistycznej. Powód? Zmiana planu przestrzennego zagospodarowania dzielnicy przemysłowej. Jak „głosi fama" panie, z Warszawy uczestniczące w pracach tej komisji stwierdziły, że koniecznym jest dopuszczenie tam lokalizacji przemysłów uciążliwych dla środowiska.

 Sięgam do grudniowych numerów naszej lokalnej prasy. W „Głosie Wyszkowa" czytam: „Choć nie bez sprzeciwu, taką szczególnie uciążliwą dla środowiska działalność, dopuścili miejscy radni. Przeważył argument o nowych miejscach pracy i przyjaznym klimacie... dla inwestorów. Aby w Wyszkowie mogła powstać wspomniana cynkownia, Rada miejska musiała przyjąć uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta. Zrobili to na wniosek burmistrza na ostatniej sesji.
Zmiana miejscowego planu będzie polegała na tym, że w dzielnicy przemysłowej Wyszkowa zostanie dopuszczona możliwość prowadzenia działalności szczególnie uciążliwej dla środowiska."


I dalej: „Jedenastoma głosami za, przy trzech sprzeciwu i pięciu wstrzymujących się zdecydowali, że dokonana zostanie zmiana w planie przestrzennym, dopuszczająca powstanie zakładów szczególnie uciążliwych dla środowiska w dzielnicy przemysłowej."

Ubiegłotygodniowe posiedzenie komisji urbanistycznej było kolejnym krokiem dla wykonania oficjalnej zmiany w planie przestrzennego zagospodarowania.

Co to jest cynkownia ogniowa, bo o budowę takiej tu chodzi?

Warunkiem utworzenia powłoki cynkowej jest niezbędne w tym przypadku, odpowiednie przygotowanie powierzchni wyrobów stalowych i żeliwnych przed ich zanurzeniem w roztopionym cynku. W wyniku otrzymujemy powierzchnię wyrobów stalowych i żeliwnych umożliwiające nałożenie na nie podczas zanurzenia w ciekłym cynku prawidłowej powłoki cynkowej.

Przygotowanie powierzchni wyrobów stalowych i żeliwnych przed cynkowaniem ogniowym polega najczęściej na wykonaniu trzech niżej wymienionych operacji. Te operacje to:

  • Odtłuszczanie,

  • Trawienie,

  • Topnikowanie.

Niekiedy spotkać można jeszcze jedną operację, którą stosuje się przed wszystkimi wymienionymi wyżej. Jest to operacja polegająca na czyszczącej obróbce strumieniowo - ściernej powierzchni przedmiotu.

Dla instalacji o wydajności 5 ton konstrukcji na godzinę, w warunkach normalnego funkcjonowania instalacji, dopuszczalna emisja roczna wyniesie 1,00 tonę amoniaku, 1,33 tony kwasu solnego (chlorowodór, gaz) oraz 0,66 tony pyłu PM10 zawierającego metale ciężkie.
Zużycie roczne dla takiej produkcji wyniesie 560 ton cynku i 30 ton 36% kwasu solnego.

Ciekawych argumentów, dla uzasadnienia potrzeby budowy cynkowni, używali na zimowej sesji jej zwolennicy.

Na temat szkodliwości cynku wypowiedział się p.o. naczelnik wydziału gospodarki komunalnej Urzędu Miejskiego Zdzisław Mikołajczyk. Powiedział: „Nie zgodzę się do końca z radnym Malinowskim w zakresie szkodliwości cynku. Występuje on w środowisku i jest szkodliwy, ale w nadmiarze, tak jak i jego niedobór jest szkodliwy". Jednym słowem budujemy tu uzdrowisko. Będziemy leczyć cynkiem. Kiedy wniosek o jego ustanowienie?

Głos zabrał także inny specjalista - burmistrz. „Uważam, że o wiele większe niż cynkownia zagrożenie robią sami mieszkańcy, spalając śmieci w niskich temperaturach czy opalając węglem kamiennym. Wydając negatywną opinie, gmina da bardzo zły sygnał inwestorom"

Radny Józef Biernacki mówił coś o zwiększeniu zatrudnienia o 40-50 osób i przenoszeniu produkcji konstrukcji stalowych z Ostrowi Mazowieckiej. Wspominał, że „Nadzór nad bezpieczeństwem sprawuje wojewoda. Raport oddziaływania na środowisko, który inwestor będzie musiał opracować, określi, jakie kto ma obowiązki".

Dziwne stawianie sprawy! To w Ostrowi nie chcą tych produkcji? Czy rynek zbytu jest tak dokładnie rozpracowany, że 30 km to jest istotna różnica w kosztach? A może to Ostrów Mazowiecka nie chce cynkowania na swoim terenie? A liczenie, że wojewoda przypilnuje instalacji, żeby działała bez szkody dla środowiska, to tak jak obecnie liczenie, że w burmistrz spowoduje powstanie systemu likwidującego spalanie w piecach węglowych gumy czy innych tworzyw sztucznych.

Jedno jest pewne. Instalacja cynkowania ogniowego skutecznie „wypłoszy" tych inwestorów, którzy chcieliby tu ulokować np. produkcje elektroniczne.

Sądzę, że mieszkańcy Wyszkowa powinni zaprotestować przeciw takiej produkcji, takim sposobom „ściągania inwestorów". Kto to widział, żeby najpierw budować ocynkownię, a potem szukać sposobu na jej legalizację. Bo przecież taka instalacja jest już tu budowana.

Przeciw budowie podobnej cynkowni skutecznie zaprotestowali mieszkańcy Strzelec Opolskich. Tam zażalenie na decyzję o takiej budowie, wniosła nawet prokuratura rejonowa.

Dowiedzmy się czegoś więcej o funkcjonowaniu takiej cynkowni, żeby potem nie oglądać żółtych liści na drzewach, na wiosnę czy w lecie, a nie normalnie - w jesieni.



16:03, wieslawcz , Miasto
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 czerwca 2008

W Rząśniku wybudowano nową szkołę. W trakcie jej budowy „wkopano się" w skarpę(?), odsłaniając ciekawą strukturę gruntu.

Odsłonięto wał ziemny okalający Bagno Pulwy od południa. Wydaje się, że struktura geologiczna tego terenu to chyba morena czołowa, powstała w czasie działania lodowców.

W internecie niewiele jest informacji na ten temat.

Może ktoś zechce „fachowo" opisać geologicznie ten teren?

 

_10_0016

.

_11_0017

.

_14_0020

.

_15_0021

.

_16_0022

.

_17_0023

.

_18_0024

.

_19_0025

.

_20_0026

.

__6_0012

.

__7_0013

.

sobota, 07 czerwca 2008

Profesor Ludwik Maciąg tak mówił o Eosie w rozmowie z Ewą Bagłaj. Wywiad opublikowano na

www.polskiearaby.com w dniu 15.10.2006

Ewa Bagłaj: Sezon biegów hubertusowych w pełni. Pan Profesor, jak co roku, na ogierze czystej krwi... Czym fascynują araby jako wierzchowce?
Ludwik Maciąg: Jechałem w życiu niezliczoną ilość hubertusów, kilkadziesiąt na pewno - o różnym stopniu trudności i na rozmaitych koniach. Głównie w stadach ogierów, stadninach. Organizowanie gonitw św. Huberta nie jest polską tradycją, ten zwyczaj przyszedł do nas najprawdopodobniej z Anglii. Ale cieszę się, że tak się rozpowszechnił, bo jest to szczególny rodzaj kontaktu z wierzchowcem. Zwierzę w terenie, w naturze, to moc doznań, które niesamowicie zbliżają konia i jeźdźca. Jazda na arabie to doświadczenie wyjątkowe. Rzadko kiedy widzi się aż tyle życia, ile tkwi w tym koniu. Po jakimś czasie, gdy inne zaczynają być „oklapnięte" - idą bo idą, bo człowiek od nich tego wymaga - arab jest zawsze żywy, zawsze uszy postawione, zawsze zachowuje tempo. Na przykład mój Eos (Banat-Elektorka). Ile by koni nie szło w grupie, i tak jadę przed wszystkimi. Taki jest energiczny, silny i chyba ambitny. Kiedy wyprzedza resztę o sto metrów, czy to w stępie, czy w innych chodach, czuje się najlepiej. Araby im starsze, tym ładniejsze. Podobnie jest z ich wytrzymałością w drodze - im dalej, tym bardziej żywo idą. Do tego wspaniała ekspresja. Eos reaguje na wszystko, w każdej chwili może bryknąć, uskoczyć. Tym więcej satysfakcji daje jeźdźcowi: koń nie śpi i ja na nim spać nie mogę.

 

To EOS w Gulczewie, u Profesora. 

et2

.

P1010973

 .

To potomek EOSa.  

.P1100114

.

P1100115

.

P1100119

.

P1100126

.

P1100127

.

P1100129

.

P1100132

.

P1100133

.

W Rybienku Leśnym i Rybienku Nowym. 

P1100118

.

P1100122

.

P1100110

.

P1100111

.

P1100112

środa, 04 czerwca 2008

W Rybienku Nowym u państwa Stanisławy i Mieczysława Ziajkowskich, można pooddychać wspaniałym powietrzem nasyconym zapachami ula, pszczół, gryki, lipy. Kto poznał te wonie nigdy ich nie zapomni.

W „Agro - Barci" umożliwia się kontakt z tym środowiskiem w czasie przebywania w specjalnie przygotowanych pokojach mieszkalnych. Cała szerokość jednej ściany pokoju to otwarta, dla tych zapachów, tylna ściana kilku uli. Można patrzeć co dzieje się wewnątrz ula, słyszeć jak „grają" pszczoły no i wchłaniać przesycone miodem powietrze. W czasie snu także!

Pan Mieczysław nie tylko pracuje z pszczołami „przy miodzie", ale kolekcjonuje stare, zabytkowe ule i oczywiście słynie z wykonywania fantazyjnych uli - rzeźb.

Na zdjęciach, tych i wcześniej pokazanych na tym blogu, można kilka z nich zobaczyć. Co wrażliwsi mogą się zbuntować, gdy zobaczą na zdjęciu „zjadacza pszczół".

Przy pszczołach trzeba nieźle się napracować. Dlatego ciekawie wyglądają urządzenia do ekologicznego topienia wosku, czy wiszące „na zachętę" ramki z plastrami wosku dla zwabienia rojących się pszczół. Lepiej gdy rój siądzie na takiej pułapce niż miałby wylądować na wysokim drzewie. Jak takie kłębowisko owadów zapakować do nowego ula? Widziałem już doświadczonych pszczelarzy, którym na głowę spada taka „rodzinka" z królową - matką. Pszczoły siadły zbyt wysoko!

Dobrze jak pszczoły nie muszą latać zbyt daleko do kwiatów. Trzeba więc w pobliżu zasiać jakieś miododajne rośliny. To też musi zrobić dobry gospodarz.

U państwa Ziajkowskich w „Agro - Barci" można to wszystko zobaczyć i jakiś czas pomieszkać.

07-200 Wyszków, Rybienko Nowe, ul. 3 Maja 24, tel.(029) 742-30-35

 

P1100082

.

P1100037

.

P1100038

.

P1100039

.

P1100064

.

P1100042

.

P1100044

.

P1100047

.

P1100050

.

P1100065

.

P1100067

.

P1100069

.

P1100072

.

P1100033

.

P1100087

.

P1100104

.

P1100099

.

P1100080

.To wykopane z nadbużańskiego piasku koło sterowe "byłej jednostki pływającej".

P1100109

niedziela, 01 czerwca 2008

Jak pięknie kwitną w tym roku akacje. Dzisiaj byłem w w pobliżu Drogoszewa, a tam występuje ogromne skupisko tych drzew. Jak tam pachnie. Pod ciężarem kwiatów uginają się gałęzie.

Zaglądam do Wikipedii, by dowiedzieć się czegoś więcej o akacji. I co czytam? Robinia akacjowa (grochodrzew biały, robinia biała, grochodrzew akacjowaty) (Robinia pseudoacacia L.) - gatunek drzew należący do rodziny bobowatych. Pochodzi z Ameryki Północnej. Do Europy sprowadzona została w roku 1601 r. jako drzewo ozdobne, była sadzona w parkach, później także w lasach. Samorzutnie rozprzestrzenia się w środowisku naturalnym.Gatunek inwazyjny powoduje znaczne zmiany siedliskowe i jest trudny w zwalczaniu."

To nasza akacja to jakaś robinia akacjowata?

I jeszcze coś dla smakoszy. "Roślina jadalna - kwiaty są jadalne. Można je np. smażyć w cieście."

 

P1090952

.

P1090954

.

P1090955

.

P1090957

.

P1090958