Archiwum
stat4u
Miasto Wyszków i okolice, przyroda, fotografie, różności.
Kategorie: Wszystkie | FOTO | Miasto | Przyroda | Różności
RSS
środa, 25 kwietnia 2018

W Warszawie, w Dniu Światowego Dnia Książki, w ośmiu kultowych miejscach na mapie miasta zostały ogłoszone tytuły książek nominowanych do najstarszej i jednej z najbardziej prestiżowych nagród literackich w Polsce. 

Tegoroczni nominowani do 11. Nagrody Literackiej m.st. Warszawy 

Kategoria „Proza”

  • Andrzej Mencwel Toast na progu, Wydawnictwo Literackie 

  • Adam Robiński Hajstry. Krajobraz bocznych dróg, Wydawnictwo Czarne

  • Jakub Żulczyk Wzgórze psów, Wydawnictwo Świat Książki

Kategoria „Poezja”

  • Anna Augustyniak Dzięki bogu, Wydawnictwo Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu

  • Maria Bigoszewska Wołam cię po imieniu, Wydawnictwo Forma

  • Piotr Mitzner, Ulica tablic, Wydawnictwo tCHu

Kategoria „Literatura dziecięca – tekst i ilustracje”

  • Małgorzata Strękowska-Zaremba, il. Daniel de Latour Dom nie z tej ziemi, Wydawnictwo Nasza Księgarnia

  • Magdalena Tulli, il. Alicja Rosé Ten i tamten las, Wydawnictwo Wilk&Król Oficyna Wydawnicza

  • Adam Wajrak, il. Mariusz Andryszczyk Lolek, Wydawnictwo Agora

Kategoria „Edycja warszawska”

  • Anna Bikont Sendlerowa. W ukryciu, Wydawnictwo Czarne

  • Janusz Majcherek, Tomasz Mościcki Kryptonim „Dziady”. Teatr Narodowy 1967-1968, Wydawnictwo Bellona

  • Grzegorz Mika, Od wielkich idei do wielkiej płyty. Burzliwe dzieje warszawskiej architektury, Wydawnictwo Skarpa Warszawska

Nagrodzie towarzyszy szereg wydarzeń, które popularyzują literaturę. Wśród nich należy wymienić spotkania autorskie, udział w Targach Książki czy w pikniku literackim nad Wisłą. Nominowani autorzy i laureaci uświetnią także Noc Bibliotek oraz Imieniny Jana Kochanowskiego. Nagroda Literacka jest jednym z zadań, które realizuje m.st. Warszawa, aby wspierać polską kulturę literacką. Obok wyróżnień twórców warto podkreślić fundowanie stypendiów młodym artystom czy modernizacje bibliotek miejskich, które dziś stały się jednym z miejsc atrakcyjnego spędzania wolnego czasu.

Laureatów poznamy 6 czerwca podczas uroczystej gali, która odbędzie się w Teatrze Studio. Jury przedstawi również zdobywcę tytułu warszawski twórca – specjalnego wyróżnienia przeznaczonego dla wybitnych pisarzy, w szczególny sposób związanych z Warszawą.

źródło: UM Warszawa



11:00, wieslawcz
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 kwietnia 2018

 

W 1998 r. Janusz Szczepański opublikował książkę „Dzieje Wyszkowa i okolic”. (Prawa autorskie: Mazowieckie Towarzystwo Kultury Mazowiecki Ośrodek Badań Naukowych im. Stanisława Herbsta i Miejsko - Gminna Biblioteka im. Cypriana Norwida w Wyszkowie). Tam w rozdziale „Lata II wojny światowej i hitlerowskiej okupacji”, na str. 264 przeczytałem:Od 1943 r. w okolicach Wyszkowa ukrywało się około 300 Żydów. Niezdolni do walki (dzieci, kobiety, starcy) ukrywali się w leśnych schronach, na bagnach pomiędzy Fidestem i Lucynowem. Otrzymywali oni pomoc żywnościową i opiekę sanitarną, m.in. od sióstr loretanek z Loretto pod Wyszkowem119.

Przypis 119 brzmi: Archiwum ŻIH, Relacje, syg. 1818 k.1. (...)

Dawno temu w ŻIH poprosiłem o udostępnienie tej relacji. Oto jej fragment:

Relację przedstawił mgr Jan Załęski adwokat, obecnie zamieszkały w Łodzi. Podczas okupacji przebywał od 1942 w Warszawie i w partyzantce w okolicach Wyszkowa nad Bugiem. Czynny członek PPR ps. Dudek.

Lekarze Żydzi – Zygmunt i Janek zajmowali się leczeniem i opatrywaniem rannych, pracowali b. dzielnie i ofiarnie. Zygmunt założył szpital w bunkrze w lasach wyszkowskich. W szpitalu procowało kilka sanitariuszek Żydówek z Warszawy. M.in. Irka Tarłowska (żyje) i jej przyjaciółka Zosia, która zginęła w grupie Janka Czarnego. Szpital ten został przez kogoś zdradzony, otoczony przez Niemców, którzy granatami pozabijali rannych.

 

 W dniu 19.04.2018 w programie TAK JEST w TVN24 Andrzej Morozowski rozmawiał z prof. Andrzejem Żbikowskim z Żydowskiego Instytutu Historycznego i z prof. Antonim Dudkiem. Wg prof. A.Żbikowskiego, z getta warszawskiego po powstaniu, wyszło 60 – 70 osób do Puszczy Kampinowskiej z czego część przeszła do Wyszkowa, została tam zadenuncjowana i zginęli.

Wydaje się, że echa tamtych czasów brzmią do dzisiaj.

Gorąco dyskutuje się o obecność symboli na pomniku ostatniego przedwojennego burmistrza Wyszkowa Stanisława Wolskiego i uratowanych przez niego podczas wojny Żydówek.

  foto. E.Szczuka

 

Trudno jest utrzymać w przyzwoitym stanie wyszkowski kirkut-pomnik, który czasem wygląda tak.

  

 

Czyżby to było prawdą?



14:42, wieslawcz
Link Komentarze (1) »
niedziela, 22 kwietnia 2018

Jakieś 3 tygodnie temu, w lesie na krzaku jałowca, widziałem taką jagodę. Była trochę podsuszona, po zimie. Ale w całej krasie zobaczyłem to dopiero po przeniesieniu na komputer.

 

20:16, wieslawcz
Link Dodaj komentarz »

Lata 70-te, Wyszków. Po przyjeździe tu „za pracą” rozglądałem się jakie są to okolice. Bug, Fidest, Liwiec, okoliczne miasteczka i wioski. Można się napatrzyć na ryby, ptaki, bobry, łosie. Dla mieszkającego wcześniej na Śląsku – cuda!

Wreszcie, na kupionych sztabówkach, znalazłem Pulwy. Na mapie wygląda oryginalnie – duże i płaskie między Bugiem i Narwią. Rowerem do Porządzia i szok! Przestrzeń i tylko na horyzoncie ledwie zaznaczona linia lasu. Żywa lekcja geografii – o morenach i takich innych.

 Potem to wielokrotne brodzenie po mokrych łąkach, rowach melioracyjnych, latem, wiosną, zimą. Dowodem tego wiele zapisów na tym blogu.

Inaczej widzą Pulwy Siostry Opposto w powieści Darii Galant, która nie ukrywa, że „scenografia” to właśnie te błota.

 W okolice Wyszkowa, na nasze zielone terytoria przyjeżdża wielu gości – na dłużej i krócej. Zachwycają się mniej lub bardziej tym co tu widzą. Ale kto o tym wie? Może tylko poczta pantoflowa.

 Któreś dnia w radiu słyszę rozmowę o książkach i nagle słowo „pulwy”. Co to było? Ale już koniec audycji. Jakiś czas później rozmowa z Adamem Robińskim autorem książki „Hajstry. Krajobraz bocznych dróg”. I tam znowu rozmawiają o Pulwach. Z jakim zachwytem autor mówi o tym zmeliorowanym bagnie;

 „(...) Szedłem wtedy od Porządzia na północ, do Grądów Polewnych, a potem według wskazówek zegara, po pętli. Wydeptanymi przez krowy ścieżkami albo po prostu przed siebie, na szagę, na skróty. Byłem ja i jeszcze jeden żywy punkt zawieszony kilkadziesiąt metrów nad ziemią. Ciemny otok skrzydeł sugerował myszołowa. Ktoś powiedział mi potem, że włochaty, Buteo lagopus, który przylatuje do nas na zimę z północy, często dynda tak w bezruchu, wypatrując obiadu z czworonożnej drobnicy. Ale ten mógł równie dobrze po prostu siłować się z wiatrem. Był za wysoko, bym dostrzegł jego skoki, gołe lub opierzone. A po chwili zza moich pleców wyleciał drugi, równie enigmatyczny i już kompletnie nie wiedziałem, kto jest kim.

Ale teraz był środek zimy, koniec grudnia. Dopiero świtało. Heban nocy stawał się granatem, przechodził w stal i przez kilka stanów szarości, wreszcie osiągnął docelową spraną biel. Przywiozłem ze sobą biegówki. Chciałem być pionierem, a nie tylko zmoczyć skarpety. Wyczekiwałem tej śnieżycy od dawna, bo na Mazowszu od paru lat śniegu było wyraźnie mniej. Kiedy więc wreszcie zaczęło sypać jak należy, znalazłem się na Pulwach. (...)”

(fragment rozdziału „Horror vacui”)

Przypomniałem sobie moje pierwsze spotkanie z tym terenem. Takie same wrażenia!

Z pewnością p.Adam Robiński jest ciekaw reakcji mieszkańców miejsc, które opisuje, na jego książkę. Może spotkanie z autorem będzie ciekawe.

Będzie ciekawe. Pulwy są fenomenem, trudno sobie nawet wyobrazić, że w tak gęsto zaludnionej Polsce mamy kawałek tak pusty. To kojące dla serca i oczu. - Przy takiej ocenie tego miejsca nie może być inaczej.

A książkę warto przeczytać. Adam Robiński, „Hajstry. Krajobraz bocznych dróg”, Czarne 2017



06:13, wieslawcz
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 kwietnia 2018

Jednak bez pisania o naszych sprawach jest trudno.

Wiesław Czapski

21:33, wieslawcz
Link Komentarze (1) »