Archiwum
stat4u
Miasto Wyszków i okolice, przyroda, fotografie, różności.
Kategorie: Wszystkie | FOTO | Miasto | Przyroda | Różności
RSS
środa, 30 marca 2011

Kształt miasta realizuje władza lokalna. Ale są też i inne pomysły na Wyszków. Porównamy!

 

06:59, wieslawcz , Miasto
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 28 marca 2011

Słychać ten chichot? Tak śmieją się z polskiego prawa!

Kilka dni temu napisałem o kawkach które wykombinowały sobie dom. Ostrzegłem, że zamurowanie czy wstawienie kraty w wydziobany przez kawki otwór wentylacyjny stropodachu, w okresie lęgowym tj od 15.03 do 15.08 jest niedozwolone. Ustawa o ochronie przyrody tak stwierdza.

Dziś rano pod blok zajechała ekipa spółdzielni mieszkaniowej i zrobiła to czego nie wolno. Poinformowałem dyżurnego Policji  i Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Warszawie o takich działaniach. Dyżurny Policji przysłał dzielnicowego, który stwierdził, że to nie ich sprawa  tylko moja i prezesa.

W RDOŚ obiecano wyjaśnić sprawę.

Jak to się skończy?

Prawo zostało złamane w sposób oczywisty. Wszyscy mający wpływ na walkę z takim łamaniem prawa zostali powiadomieni. No i co?

.

.

.

.

.

.

13:34, wieslawcz , Przyroda
Link Komentarze (1) »
niedziela, 27 marca 2011

A gdzie tam. Mróz w dalszym ciągu panuje w lesie. Ale już jego koniec bliski!

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

piątek, 25 marca 2011

Sto lat temu, w październiku 1910 r. zmarła Maria Konopnicka. Z tej okazji, wczoraj w Miejsko - Gminnej Bibliotece wysłuchaliśmy, najpierw wykładu Sławomira Smaszcza Poetka niepoetyckiej epoki - o Marii Konopnickiej z perspektywy stulecia a potem Leszek Długosz dośpiewał resztę, jej poezję i wiele innej muzyki.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

środa, 23 marca 2011

Pewnie zaraz zaczną wrzeszczeć: człowiek ważniejszy od ptaszka. Ekolodzy dlaczego bronicie, przecie izolacja stropu ulegnie zniszczeniu!

No może przesadzam, ale kilka lat temu ktoś kazał zatkać otwory wentylacyjne ładnymi kratkami. Nie wiedział, że to nie są te kratki. "Sparciały" po kilku latach naświetlania przez słońce i kawki mają proste zadanie. Wydziobały ponad połowę zainstalowanych wtedy kratek i teraz mają dobre mieszkanie. Pełny komfort.

Zarząd spółdzielni mieszkaniowej informuję, że kawki są pod ochroną i niszczenie ich siedlisk jest niedozwolone. Zakratowanie otworów jest możliwe po uzyskaniu  zgody Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie. Oj będzie okazja napisać kilka listów. Pogadać o ptaszkach, zaplanować remont elewacji i zrobić to dopiero po 15.08 i pewnie pod nadzorem ornitologa.

No cóż. Wiedza kosztuje! Tylko kto zapłaci? Inwestor, projektant, inspektor nadzoru? A może przyjadą, wmurują nowe kratki i zostawią za nimi żywe ptaki?

.

19:57, wieslawcz , Przyroda
Link Komentarze (1) »
wtorek, 22 marca 2011

Trwa przelot ptaków. Dobrze się je obserwuje pod warunkiem, że pojawią się wyspy na których mogą ptaki odpocząć. Od kilku lat poziom wody w tym miejscu był zbyt wysoki i ptaki je omijały. W tym roku poziom wody obniżył się na tyle, że ptaki mogą nieco "przycupnąć".

.

.

.

.

.

.

.

.

.

sobota, 19 marca 2011

Kolejna wysoka woda na Bugu popłynęła do morza.

Narobiło się wiele rwetesu o to; dlaczego? jak? przez kogo? Wszędzie gdzie można było wyrazić swoją, w tej sprawie opinię, tam była taka zamieszczona.

Tylko widzę, w tym com wyczytał, mały problem. Jakoś mało było uwag, a może tak mi się wydaje, do sposobu obrony mienia mieszkańców przed zalaniem, do sposobu organizacji pomocy w odbudowie.

Wielkim powodzeniem cieszyła się natomiast przepychanka zwolenników kopania rzeki ze zwolennikami (nominowanymi przez tychże), podobno, obrony ptaszków.

Widocznie usuwanie szkód szło bez problemu, poszkodowani dostali odszkodowania od ubezpieczycieli, służby miejskie perfekcyjnie wywiązały się ze swoich obowiązków. I oby tak było.

 

Natomiast oczywistą, dla wielu dyskutantów. była sprawa pogłębiania Bugu. Kopać! Załatwi to wszystkie problemy związane z powodzią, a właściwie zalewania ludzkich domostw i wczasowisk. Tylko czy aby recepta jest taka prosta? Może to i jest prawda, że kopanie pomoże. Tylko za chwilę czytam, że trzeba wyciąć, porastające brzegi drzewa i krzaki. Pewnie niejednemu nie podobają się meandry płynącej rzeki i zaproponuje by je wyprostować. Ja idę jeszcze dalej. Jak lód ma się ślizgać – to niech ma prostą, jak szosa Wyszków – Ostrów Mazowiecka, rynnę wykonana z blachy odpornej na ścieranie i korozję. Ale blacha musi być wypolerowana, i pokryta teflonem. Niech nie będzie okazji do tworzenia się zatorów. Będzie super!!!

Przy okazji fotografowania lodów, widziałem gdzie popłynęła woda. Widziałem też, gdzie nie popłynęła. Od poszkodowanych dowiadywałem się że Bug potrafił podejść domy z zupełnie nieoczekiwanej strony.

Na terenach zagrożonych powodzią pracowały urzędowe zespoły „monitorujące”. Zastanawiam się czy z tego monitorowania powstał dokument, mówiący o tym którędy wędrowała woda, czy przez ostatnie 100 lat, zawsze wybierała tę samą drogę by zrobić ludziom szkodę? Jeżeli płynęła inną drogą niż wcześniej - to dlaczego? No i najważniejsze. Czy mniejszym nakładem niż budowanie klasycznych wałów, o które tak zabiega np. starosta, nie można usypać lokalnej przegrody tam, gdzie rzeka znalazła drogę w szkodę ( np. w Rybienku Leśnym, gdzie nasypano piachu, ale już w trakcie powodzi).

Sądzę, że niezmiernie ciekawym byłoby zorganizowanie przez starostwo np konferencji, gdzie zainteresowani mieszkańcy powiatów leżących nad Bugiem, usłyszeliby opinie niezależnych hydrologów, przyrodników, właścicieli terenów sprzedawanych na działki rekreacyjne i innych zainteresowanych. Autorytety w dziedzinie ochrony powodziowej chyba nie są zbyt drodzy (w zł za referat na konferencji). Mam nadzieję, że Starostę stać na taką imprezę. Wyjdzie taniej niż wał za 400 mln zł.

 

Tymczasem mam informację z pierwszej ręki. Ucieszy zwolenników pogłębiania (kopania) Bugu.

W styczniu br Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie wydał Decyzję ustalającą warunki prowadzenia robót na terenach o szczególnych warunkach przyrodniczych dla nast. zadań:

  • Udrożnienie Bugu na odcinku od Wyszkowa do Jeziora Zegrzyńskiego, Etap I – Roboty pogłębiarskie w części cofkowej Bugu, na terenie gmin Radzymin, Dąbrówka, Serock.
  • Remont zapory bocznej jeziora Zegrzyńskiego na odcinku Arciechów – Kuligów oraz Remont zapory bocznej jeziora Zegrzyńskiego na odcinku Kania – Popowo.
  • Ubezpieczenie prawego brzegu rzeki Bug na odcinku od km 4+200 do 4+800 we wsi Kania Polska.

 

Na szczęście wydana decyzja precyzyjnie określa jakie ograniczenia ma inwestor przy określonych pracach. Pewnie będzie miał problemy z wycinką drzew po okresie gniazdowania ptaków, nie będzie mógł zasypywać starorzeczy, za zlikwidowane niektóre wyspy będzie zobowiązany do budowy sztucznych platform lęgowych dla rybitw. Na „placu budowy” decydujący głos przy pewnych pracach mieć będzie przyrodnik – ornitolog, ichtiolog, herpetolog.

Wg inwestora zły stan zapory bocznej Arciechów – Kuligów stwarza zagrożenie powodziowe dla ok 45 gospodarstw oraz licznych domków letniskowych, zaś dla zapory Kania – Popowo zagrożenie ok.290 gospodarstw oraz licznych domków letniskowych.

Z pozycji obserwatora ciekawych rzeczy dziejących się w okolicy, mam nadzieję zrobić kilka zdjęć jak wodniacy remontują wały, stosując wytyczne Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie.

 

 

 

 

czwartek, 17 marca 2011

Wczoraj puściło jak pękający wrzód, jak wypadnięte denko butelki. Dzisiaj było 457 cm ale pomału rośnie i teraz jest 460 cm.

Koło południa, na znanych miejscach widac, że wysoka woda była. Od tego wpisu, o tej powodzi na tym blogu już też było.

 

.

.

.

.

.

.

.

16:18, wieslawcz , Przyroda
Link Komentarze (5) »
środa, 16 marca 2011

Komunikat, jak w tytule wpisu, podał IMGW. Ten zator, a właściwie dwa zatory, wygladały tak.

Z Białej Góry widać czoło zatoru  od strony Wyszkowa.

.

Tutaj koniec "pociągu". Zator, który dziś rano nie sięgnął Gulczewa wygląda tak.

.

Pozostała jeszcze przy brzegu kra, pokazuje jakie może zrobić szkody.

.

.

.

Do Rybna kra nie ruszyła. W Gulczewie woda płynie swobodnie. O godz. 8.30 było 571 cm.

.

.

.

.

.

W Gulczewie

.

.

.

.

.

.

wtorek, 15 marca 2011

Dziś widziałem, z mostów na obwodnicy i z kolejowego, jak wygląda "sytuacja lodowa". Na zdjęciach widać to najlepiej.

O godz. 13.30 było 551 cm a juz o 15.00 już 567 cm. Widać, że niżej Wyszkowa coś się korkuje.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Z mostu kolejowego tak widać.

.

.

17:21, wieslawcz , Przyroda
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 14 marca 2011

W pobliżu Wyszkowa, Bug ma wiele miejsca dla ulukowania nadmiaru płynącej wody. W pobliżu mostu na obwodnicy nic nie ogranicza możliwości oparcia się o naturalne skarpy. Płynąc przez Wyszków musi przepychać się z wałem przeciwpowodziowym w Latoszku a potem swobodnie zalewa dolną część Rybienka Leśnego. Na łąkach leżących naprzeciw Rybienka Leśnego, woda znowu może rozlać się szeroko, nie walcząc ze sztucznymi tworami ludzkiej działalności.

 

.

.

.

.

.

.

.

 

14:59, wieslawcz , Przyroda
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2