Archiwum
stat4u
Miasto Wyszków i okolice, przyroda, fotografie, różności.
Kategorie: Wszystkie | FOTO | Miasto | Przyroda | Różności
RSS
czwartek, 30 grudnia 2010

Kiedyś tam próbowałem zapisać to, co przypominałem sobie z bardzo dawnych czasów. Oto moje opisanie jednego z miejsc zamieszkania w Drohobyczu.

Typowy wiejski, parterowy dom, w stylu przypominającym dworki. Centralne wejście. Izby z obu stron wejścia. Pomalowany na jasno, może biały. Podwórko przy wejściu i w najbardziej uczęszczanych kierunkach wydeptane, jakiś piasek. Dużo trawy. Z prawej strony inny dom, zabudowanie gospodarskie? Pewnie tam też ktoś mieszka, bo zwierząt nie widać i nie słychać. Naprzeciw, za płotem, jakieś pola, ogród? Tuż przed nim studnia. Głęboka, z korbą do wyciągania wiadra pełnego wody. Obowiązywał zakaz podchodzenia, „bo można się utopić”.

Przeglądając stare zapasy rodzinnych fotografii znalazłem. To ja i to miejsce. Na odwrocie tylko Drohobycz 1944.

.

Odkryłem też widoczek znad Odry w Opolu. Rok 1946. To była prawdziwa plaża. Że też takie kąpiele w Odrze nie szkodziły? A może woda była czysta?

 

wtorek, 28 grudnia 2010

Pogoda sprzyjała dzisiejszemu fotografowaniu. Miejsce znane wędrownikom. Każda wizyta na tym terenie to inne widzenie tego co tu się dzieje.

Miło było pospacerować po czystym śniegu.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

15:30, wieslawcz , Przyroda
Link Komentarze (2) »
czwartek, 23 grudnia 2010

Serdeczne życzenia!

poniedziałek, 20 grudnia 2010

Komuś się wydaje, że ułatwia informowanie mieszkańców i przyjezdnych o mieście. Mapa jak mapa. Może ktoś z niej czegoś się dowie. Ale żeby tak szpecić miasto. Moim zdaniem widzimy szczytowe osiągnięcie braku poczucia estetyki. I to gdzie postawiono takie straszydło? Przed „świątynią” kultury.

Czy to dla pieniędzy z tej szpetnej reklamy? Czy to dla wygody mieszkańców?

Może pomysłodawca takiego szpecenia miasta wyjaśni motywy swego działania i sposób w jaki uzyskał na to zgodę.

06:02, wieslawcz , Miasto
Link Komentarze (1) »
sobota, 18 grudnia 2010

Dzisiaj, w śnieżny wieczór

.

w naszej Miejsko Gminnej, ustanowiliśmy Gospodarzem jednej z sal, naszego Profesora, Ludwika Maciąga.

.

.

.

Prof. Stanisław Baj, uczeń Profesora mówił o NIM.

.

.

.

Przy takich okazjach miło jest posłuchać dobrej muzyki.

.

.

.

środa, 15 grudnia 2010

Przy Miejsko – Gminnej Bibliotece Publicznej w Wyszkowie działa nieformalne Stowarzyszenie Miłośników Opery i Baletu.

Niestety nie mogę uczestniczyć w częstych operowych wyprawach, ale mam niespodziankę dla tych licznych miłośników opery.

Oto strony tytułowe programów oper Norma i La Traviata w St. Petersbourg z połowy XIX w.

Wewnątrz libretta w języku włoskim i francuskim.

.

.

wtorek, 14 grudnia 2010

12lutego br. na tym blogu zamieściłem kilka zdjęć z wystawy rzeźb i rysunku p. Moniki Adamczyk, studentki ASP w Gdańsku.

Dziś w Nowym Wyszkowiaku taka wiadomość. Monika Adamczyk otrzymała Stypendium Ministra Kultury za wyniki w nauce oraz wybitne osiągnięcia artystyczne.

Gratuluję!

.

poniedziałek, 13 grudnia 2010

Był stan wojenny. Było dziwnie. Ale wladza była dobrotliwa. Dawała zgodę na wyjazd do Warszawy i pozwalala słać listy, choć je cenzurowała.

To ku wiadomości tych, których nie było na tym świecie. Patrzcie dobrze na te obrazki.

Dokarmianie ptaków nie kosztuje wiele. One są takie ładne.

.

.

.

.

.

12:16, wieslawcz , Przyroda
Link Komentarze (1) »

Przed dwoma laty, 9 listopada 2008, na tym blogu umieściłem wpis "Zadymianie”.

Były radny Mieczysław K. vel mieszko napisal w komentarzu:

...i cóż z tego wynika ??? Czy alternatywą może być, postawienie bloku w miejcu tego "bidnego" domku? Paaanie Wiesławie, kończą się tematy? Ma pan bardzo fajne fotki w swym dorobku, proszę o konkrety. Co, wg znanego pisarza mia na myśli pastuszek...

Wynika z tego, że gdzie indziej radni próbują coś zrobić dla swojego miasta. Tutaj radni, jak pisze jeden z nich, wolą nie mówić o problemach.

A jak walczą z dymami w Krakowie i usiłują w Opolu?

By temu przeciwdziałać (paleniu śmieci w piecach) w wielu miastach straż miejsca przeprowadza kontrole palenisk. Najlepszym wzorem do naśladowania jest Kraków - mówi Krzysztof Maślak, zastępca komendanta straży miejskiej w Opolu.

Tam sprawdzanie pieców i kotłowni rozpoczęło się już w pod koniec października. Funkcjonariusze wspólnie z pracownikami urzędu miasta odwiedzają prywatne posesje i pobierają próbki z palenisk, jeśli istnieje podejrzenie nielegalnego spalania śmieci.

- W Opolu to jest również problemem. Niestety, nawet jeśli otrzymamy informację, że ktoś pali opony w piecu, to straż miejska po przybyciu na miejsce może jedynie sprawdzić, czy taka osoba ma podpisaną umowę na odbiór odpadów i sporządzić notatkę. Nie możemy wejść na teren posesji - tłumaczy Maślak. Dlatego opolska straż miejska również zwróci się do prezydenta miasta z wnioskiem o zgodę na kontrolę naszych pieców.

Informacja z http://opole.gazeta.pl/opole/1,35086,8800522,Straznicy_miejscy_skontroluja_nasze_piece.html#ixzz17m0QwQdY

07:07, wieslawcz , Miasto
Link Komentarze (1) »
sobota, 11 grudnia 2010

Dekoracje już wiszą. Znak, że święta blisko.

.

.

.

19:17, wieslawcz , Miasto
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 grudnia 2010

Chińska gospodarka i Chińczycy zadziwiają wszystkich. Jak oni to robią?

Ponad 40 lat temu, jedna z wykładowczyń ucząca języka rosyjskiego w Gliwicach, wróciła z Chin. Uczyła tam, przez kilka lat języka polskiego. Może to, co opowiadała studentom w Polsce o Chinach, jest jedną z podstaw ich sukcesów.

Niewielka grupa studentów. Konwersacje i przy okazji uwagi o sposobie prowadzenia notatek. Wykładowczyni sugeruje, że studenci powinni nieco zmienić ich formę. Na następnych zajęciach sprawdza jak taka forma zapisu wiedzy w zeszycie się sprawdza. Wygląda dobrze, zerka kilka stron wstecz, dla porównania jak to wyglądało wcześniej. Szok. Prawie cały już, wcześniej zapisany zeszyt, jest przepisany wg zaleceń. Sprawdza zeszyty innych. Analogicznie. Pyta czy dobrze była zrozumiana. Przecież nie wymagała przepisywania zeszytów. No, ale Pani tak sobie życzyła i zeszyt tak powinien wyglądać.

Nasza lektorka ma czasem, do dyspozycji, samochód rektora z kierowcą. Rektor ostrzega: jeżeli Pani zdecyduje gdzie chce jechać, nie wolno, pod żadnym pozorem, zmieniać decyzji. Jeżeli zadysponowała Pani jazdę do fryzjera, ale bardziej pilnym wydają się jakieś zakupy – proszę jechać do fryzjera, wejść do zakładu i natychmiast wrócić do samochodu dysponując jazdę na zakupy. Inaczej straci Pani autorytet u kierowcy. Trudno to będzie naprawić.

Może oni to tak robią.

 
1 , 2