Archiwum
stat4u
Miasto Wyszków i okolice, przyroda, fotografie, różności.
Kategorie: Wszystkie | FOTO | Miasto | Przyroda | Różności
RSS
niedziela, 27 stycznia 2008

Burmistrz ostro działa by wybudować pomnik - RATUSZ. Przy okazji jest wielu wątpiących czy to już czas na takie inwestycje. Może ładne centrum zachwyci mieszkańców i przyjezdnych. Centrum będzie musiało być rewelacyjne, by zatrzeć pokazane widoki witające wjeżdżających do miasta.

Stacja kolejowa i autobusowa wśród przerażającego bałaganu. Ulica Pułtuska i przyległe do niej ulice dojazdowe jednoznacznie świadczą o staraniach „władzy".

„Przy dobrej woli krzynie" można dopatrzyć się tu zabytkowych elementów architektury. I tylko tyle.

Co z tym zrobić? Odpowiedź jest trudna. Łatwiej pewnie jest planować budowę ratusza.

PKP Wyszków Główny 1

.

PKP Wyszków 1

.

PKP Wyszków 2

.

PKP Wyszków 3

.

Przydrożna kapliczka

.

ruina 1

.

ruina 2

.

ruina 3

.

Na Klinie

.

ulica Wspólna 2

.

ulica Wspólna" alt="" />

17:28, wieslawcz , Miasto
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 21 stycznia 2008

Robiłem zdjęcia. Ciemno, mokro, nominalnie zima i grzyby?! Pewnie zimy już nie będzie. Może schowała się za tymi drzwiami?

Do karmnika to tylko sikorki przylatują. Kiedyś to miałem „gości".

 

Grzyby w zimie? 1

.

Grzyby w zimie? 2

.

Zima może za tymi drzwiami 1

.

Zima może za tymi drzwiami  2

.

Zima może za tymi drzwiami 3

.

Zamek

.

w karmniku 1

.

w karmniku 2

.

w karmniku 3

08:40, wieslawcz , FOTO
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 stycznia 2008

Człowiek spokojnie pisze sobie bloga, pokazuje ciekawostki i atrakcje w Wyszkowie, zastanawia się gdzie podziały się zabytki a odpowiedź jest tak blisko. W telewizorze.

Dzisiejsza demonstracja ZNP pokazuje gdzie jest przyczyna bałaganu, braku skutecznych działań administracji i innych niedogodności nękających obywateli.

Tak. To nauczyciele, a na pewno niektóre ich środowiska, „pokazują „ pro państwową postawę. W telewizyjnym sprawozdaniu słyszę głos nauczycielki (podobno) „premier obiecał to niech daje". Idiotyzm! To ma być zrozumienie funkcjonowania jakiejkolwiek organizacji pracy? To chyba pomieszanie zrozumienia Harry Pottera i rzeczywistości. To, że lekarze walczą o swoje jest wynikiem jakiegoś prawa. Ktoś dopuścił do takiego nieodpowiedzialnego jego wdrożenia i powinno obowiązywać i coś trzeba z tym zrobić. Górnicy mają się dogadać z szefami swoich firm.

A nauczyciele? Niech zabiegają o wyższe pensje a właściwie o godny Naszej Ojczyzny poziom nauczania młodych ludzi. Niech poziom edukacji będzie wysoki, niech odpowiada ambicjom Polaków. Niech nauczyciele uczą nie tylko tego co jest do nauczania wg obowiązujących programów niech uczą skąd bierze się siła państw i społeczeństw. Niech wiedzą skąd biorą się ich zarobki. Górnik nie musi tego wiedzieć. Nauczyciel musi i musi nauczyć tego innych. Niech ich postawa nie ogranicza się do tego „mam zbyt mało".

 

Powie ktoś „głupie gadanie". Może, bo przez wiele lat pracy w państwowych zakładach inżynier zarabiał mniej niż robotnik, nawet najbardziej leniwy. Były stawki centralnie ustanawiane za godzinę pracy robotnika i stażowe płace inżyniera. Sam pamiętam jak pracowałem pod koniec stacjonarnych studiów jako robotnik. Przyjmując mnie na kilka miesięcy do pracy usłyszałem od szefa takie stwierdzenie: jak pan przyniesie dyplom, to niestety dostanie pan mniej jak teraz. Proszę wtedy nie protestować.

„Realny socjalizm" zrobił swoje. Przez naście lat "budżetówka" była „pomiatana" przez kolejne rządy. Musiało starczyć na dopłaty dla górników, bo to ..... wiadomo. Nauczyciele i lekarze mogli poczekać. Jeżeli teraz rząd stanowczo deklaruje, że trzeba w takich relacjach coś zmienić to ... nauczyciele, na szczęście nie wszyscy: „do strajku wystąp". Pewnie liczą na szybkie podwyżki.

A tak przy okazji. Jakie stosować kryteria przy ustanawianiu wysokości zarobków w budżetówce? Myślę, że dobrym byłoby takie. Tym więcej płacić, im więcej pracownik mógłby zepsuć!

„Wkurzyłem się"! Jutro idę robić zdjęcia.

Wiesław Czapski

poniedziałek, 14 stycznia 2008

 

Nie takie teraz zimy jak kiedyś! Gdzie te zaspy w drodze do Łomży czy Ostrołęki? Gdzie zasypane chodniki, padające z głodu ptaki czy leśne zwierzęta? No cóż, taka "energooszczędna" zima. Jeszcze kilka takich zim a będzie można sadzić palmy!

Ale wiosna będzie bez wątpliwości! W pierwszych dniach marca przylecą żurawie a żaby zaczną dokazywać. Niektóre zrobią się nawet niebieskie.

"Aby do wiosny".

żaby 1

.

żaby 2

.

żaby 3

.

żaby 4

.

żaby 5

.

żaby 6

.

żaby 7

.

żaby 8

.

żaby 9

Wiesław Czapski

19:33, wieslawcz , Przyroda
Link Komentarze (3) »
piątek, 11 stycznia 2008

 Tej treści list trafił do Starosty w poniedziałek.

 

Starosta Powiatu Wyszkowskiego

Bogdan Pągowski

 

W dniu 18.10.2007 złożono adresowany do Pana wniosek o treści: „Wniosek o wydanie pozwolenia wodnoprawnego na wykonanie urządzenia wodnego tj. stawu rybnego w m. Fidest gm. Wyszków." Znak sprawy OŚ-6224/2/07.

W lecie, w rejonie wsi Fidest słychać było o jakiejś inwestycji. Mieszkańcy już wtedy „kalkulowali" ceny sprzedaży za swoje działki. Jakieś ekipy prowadziły wiercenia badawcze gruntów na tym terenie.

W Wydziale Ochrony Środowiska i Rolnictwa Starostwa Powiatowego podano mi trochę danych o tym przedsięwzięciu. . Mają tam być stawy rybne. Okazuje się, że na powierzchni ok. 8 ha ma powstać staw o głębokości ok. 3m. Staw nie będzie posiadał urządzeń spiętrzających poziom wody, będzie miał zagospodarowane brzegi, przystań i prowadzona tam będzie „ekstensywna hodowla ryb".

Zdziwiło mnie, że inwestycja ta ma być zrealizowana na podstawie tylko udzielonego pozwolenia wodnoprawnego. Nie przewiduje się wykonania raportu oddziaływania na środowisko bowiem - podobno, jak poinformowano mnie WOŚiR - istniejące przepisy nie wymagają takiego opracowania.

Planowane przedsięwzięcie wydało mi się zbyt wielkie by nie przeanalizować jego wpływu na otaczające środowisko. Kopanie na powierzchni 8ha „dołu" na 3m., w pobliżu podmokłego lasu, nie pozostanie bez wpływu na to środowisko. Należy obawiać się, że w ten dół spłynie woda właśnie z lasów Fidest. Obserwując płynący tamtędy strumień a raczej rów melioracyjny widać, że zbyt wielkiej ilości wody w nim nie ma.

Dlaczego więc nie zdecydowano o wykonaniu dla tej inwestycji raportu oddziaływania na środowisko? Przecież wymaga tego obowiązujące prawo.

W Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2004 r. w sprawie określenia rodzajów przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko ..., $5 brzmi: "Szczegółowymi uwarunkowaniami, związanymi z kwalifikowaniem przedsięwzięcia mogącego znacząco oddziaływać na środowisko, wymienionego w $3, do sporządzania raportu o oddziaływaniu na środowisko są:

.

.

2)usytuowanie przedsięwzięcia - ze zwróceniem uwagi na możliwe zagrożenia środowiska - zwłaszcza przy istniejącym użytkowaniu terenu, zdolność samooczyszczania się środowiska i odnawianie się zasobów naturalnych, walory przyrodnicze i krajobrazowe oraz uwarunkowania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego uwzględniające:

a) obszary wodno - błotne oraz inne obszary o płytkim zaleganiu wód podziemnych,

.

Teren na którym powstaje inwestycja to właśnie obszary wodno - błotne.

Innym elementem zobowiązującym do sporządzenia raportu jest wymóg z Ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r.o ochronie przyrody Art. 33. 3. Brzmi on: Projekty planów i projekty zmian do przyjętych planów oraz planowane przedsięwzięcia, które nie są bezpośrednio związane z ochroną obszaru Natura 2000 lub obszarów, o których mowa w ust. 2, lub nie wynikają z tej ochrony, a które mogą na te obszary znacząco oddziaływać, wymagają przeprowadzenia postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko, na zasadach określonych w ustawie z dnia 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska

Informuję, że teren inwestycji bezpośrednio graniczy z obszarem PLB140001 Dolina Dolnego Bugu, obszar specjalnej ochrony ptaków. Obniżenie terenu o 3 m na powierzchni 8ha na pewno wpłynie na sąsiedni teren Natura 2000.

 Jest to więc drugi powód dla którego powinien być wykonany raport o oddziaływaniu na środowisko.

 W rozmowach ze specjalistami zawodowo i społecznie zajmującymi się ochroną przyrody zorientowałem się, że inwestycja ta „owiana" jest tajemnicą.

W wyszkowskiej gminie - w lecie - nikt o niej nic nie wiedział, a przecież rzecz dzieje się na terenie gminy. Czy mający w gminie powstać ogromny 8 ha staw może powstać bez wiedzy i wpływu urzędników i radnych? W nadleśnictwie gospodarującym na tym terenie zdziwienie wywołała informacja o takiej inwestycji.

Wszystkie okoliczności każą postawić pytanie. Czy na pewno planowana budowa stawu rybnego będzie stawem dla hodowli ryb?

 A tak przy okazji? Gdzie wykonawca „wywali" 240 000 m. sześciennych wybranej ziemi? Czy poczynił już z kimś takie uzgodnienia?

 

 Z poważaniem

Wiesław Czapski

 

Wieś Fidest

.

Fidestka

.

 

Wiosenna zieleń w Fideście

.

Wiosenna zieleń w Fidweście 1

.

Wiosna

.

bobry

.

Żaba moczarowa

.

Żuraw

.

Mokry las

.

Pień

.

Śródleśna łąka

.

"Fidestka"

 

20:20, wieslawcz , Przyroda
Link Komentarze (4) »
środa, 09 stycznia 2008
 

Niektórzy twierdzą, że pisanie blogów to sposób na rozładowanie frustracji. Pewnie mają rację. No bo jak się nie frustrować jeżeli czytając jeden numer Nowego Wyszkowiaka można uzyskać potwierdzenie tego co widzi się i słyszy o Wyszkowie i jego sprawach.

„Nieszczęśliwa inwestycja..." to o rozbabranej ulicy Sowińskiego, „Dokument o charakterze wirtualnym?" to o zastrzeżeniach jednego z radnych co do potrzeby myślenia o strategii rozwoju turystyki, bo „nie mamy znaczących walorów antropogenicznych, [...], to jaki turysta do nas przyjedzie i po co?". Nie będziemy „Stolicą Kulturalną Mazowsza w 2008 r." bo jak twierdzi starosta „.. zaproponowaliśmy wszystkie imprezy zorganizowane przez powiat, miasto i gminy. To była walka o 150 tyś. zł." Czy była to walka tylko o pieniądze? W sądzie toczy się sprawa Krzysztofa B. O niegospodarność w ciepłowni. W pobliżu wsi Fidest ktoś chce budować „stawy rybne". Chce wybrać „ziemię" na powierzchni 8 ha na głębokość ok 3 m. Powiat wydał decyzję o udzieleniu pozwolenia wodnoprawnego. A gdzie raport o oddziaływaniu na środowisko. Prawo wymaga by dla takiej inwestycji sporządzić taki raport.

Wystarczy? Nie?

No to gdzie podziały się zabytki Wyszkowa? Kiedy  „władza" zrezygnuje ze  sprzedaży ostatniego kawałka ogólnodostępnego terenu nad Bugiem (koło Skarżyńskich)? Kiedy działacze polityczni i samorządowi zaczną - bez blokowania budowy obwodnicy - sprzedawać swoje działki na cele publiczne po cenach, ustalonych przez inny organ administracyjny? Czyżby jedna „władza" miała inną „władzę" w ...nosie?

Taki jest chyba Wyszków! Bo kilka pozytywnych zjawisk w mieście nijak nie zrównoważą tego czarnego obrazu.

Czy można inaczej? Tak. Nawet trzeba! Zachęcam do poczytania kilku tekstów Edmunda Jana Osmańczyka pisanych w 1945 i 1946 r. „Sprawy Polaków" opublikowane w 1946 r. to kopalnia wiedzy o pracy społeczeństw - polskiego i niemieckiego - przy usuwaniu powojennych zniszczeń.

Te teksty są nadal aktualne! Może stosując opisane przez Osmańczyka sposoby pracy mielibyśmy inny Wyszków.

Jak wygląda Wyszków wszyscy widzą. A jak mogą wyglądać inne miasta. Teraz wielu jeździ „po świecie". Ja widziałem Moedling w Austrii. Są i zabytki i turystyka, jest porządek i duże zakłady przemysłowe.

Moedling 1

.

Moedling 2

.

Moedling 3

.

Moedling 4

.

Moedling 5

.

Moedling 6

.

Moedling 7

.

Moedling 8

.

Moedling 9

.

Moedling 10

21:13, wieslawcz , Miasto
Link Komentarze (1) »
niedziela, 06 stycznia 2008
 

W czwartek w „Hutniku" dał występ zespól "Drewutnia". (http://www.drewutnia.folk.pl/). Okazuje się, że dobrej muzyki chce słuchać wielu. Młodzi i starsi. Sądzę, że jedynym kryterium zainteresowania muzyką jest jej jakość.

„Fajnie" było.

Drewutnia

.

drewutnia 2

.

 drewutnia 3"  drewutnia 4"

.

 drewutnia 5  

.

 drewutnia 6"  drewutnia 7"

.

 fotorweporter 

 

 

 

 

14:01, wieslawcz , FOTO
Link Dodaj komentarz »