stat4u
Miasto Wyszków i okolice, przyroda, fotografie, różności.
Blog > Komentarze do wpisu

Fabryka Mebli

Mieliśmy w Wyszkowie fabrykę mebli. Trzeba było stać w długich kolejkach by dostać słynne segmenty. Dziś po fabryce tylko wspomnienia.

Jedna z hal produkcyjnych trafiła do literatury nie ze względu na efekty produkcyjne zalogi a dlatego, że jej konstrukcję zaprojektował Wacław Zalewski.

Jak poinformował mnie dr arch. Maciej Czarnecki a Politechniki Warszawskiej nasza hala produkcyjna to obiekt:

Zrealizowany w 1962 roku (1959-63 - jak wynika ze zdjęcia) przez Państwowe

Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego (wykonawca) na zlecenie

Ministerstwa Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego (inwestor).

Architekci: Andrzej Dzierżawski, Zbigniew Pawelski, Maciej Sienicki

Konstruktor: Wacław Zalewski (kluczowa postać, autor nowatorskich

rozwiązań konstrukcyjnych m.in. Supersam, dworzec PKP w Katowicach, hala

sportowo-widowiskowa w Katowicach i in., później projektant wielu

nowoczesnych obiektów w Wenezueli, następnie od ok. lat 70-tych profesor

na Masachussets Institute of Technology w Cambridge (Boston) USA. Do dziś

mieszka w Bostonie, jest emerytowanym profesorem).

Konstrukcja: prefabrykowana, sprężona (technologia sprężonego betonu).

Nowatorstwo polegało tu na użyciu dźwigarów korytkowych składających się z

wklęsłych łupin żebrowych (1,5 x 6 m) sprężonych na różne długości. Różna

wysokość dźwigarów umożliwiła zastosowanie górnego doświetlenia hali.

(szerzej na ten temat w: "Budownictwo i architektura w Polsce 1945-1966"

wyd. Interpress, Warszawa 1968, s. 30, fot. 14)

 

No i jest coś ciekawego w Wyszkowie? Jest tylko trzeba poszukać. Ale komu się chce. Jeszcze kilka lat i tylko w Wikipedii będzie można przeczytać, że były tu jakieś „meble”. Ale kto tę fabrykę wybudował, kto i co tu produkował jest nieważne. Przynajmniej dla administracji i tych co dbają o patriotyczne wychowanie młodzieży.

.

.

.

.

.

.

poniedziałek, 14 lutego 2011, wieslawcz
Komentarze
2011/02/15 19:37:59
Regał z tej fabryki towarzyszył mi przez trzy dziesiątki lat, a był odziedziczony po kuzynce, ktora z niego wyrosła. Bardzo prosta i przemyślana konstrukcja, dobre wykonanie. Wielokrotnie demontowany trzymał się ciągle dobrze, ale jak wiadomo nic nie jest wieczne.
-
Gość: mona, host-89-230-24-158.ostrowmaz.mm.pl
2011/02/19 19:30:17
A wewnątrz,na scianach ciagle jeszcze zachowały się stare hasła propagandowe.